niedziela, 3 listopada 2013

I co Pan na to, Panie Worth?

Pewnie się Worth w grobie obraca ze śmiechu, bo takiej rozrywki już dawno nie miał...
Stanik balowy sukni na krynolinie jest już uszyty.
Miał wyglądać tak:



A wygląda tak:


Brakuje mu jeszcze tylko  krochmalu i prasowania.

Męki twórcze wyglądały następująco:

- lewa strona jeszcze przed dopasowaniem i fiszbinami


- prawa strona przed dopasowaniem


- część ozdobiona i pomarszczona naszyta z przodu, z początku wciągnęłam w nią fiszbin, ale potem stwierdziłam, że będzie zbyt sztywne i samo krochmalenie wystarczy  


- lewa strona z fiszbinami


- tył z dziurkami, na sznurek- muszę jeszcze doszyć haftkę u góry i doszyć kawałek materiału, dziurki "pracują" i się czasem przesuwają i wtedy trochę widać gorset

 - rękaw



Stanik jest z bawełny,  na bawełnianej podszewce, ozdobiony bawełnianą koronką, sznurkiem-  czarnym sutaszem, ma 7 fiszbinów- jeden na środku, na całej długości i dwa po bokach, pod pachami też na całej długości i dwa z przodu i dwa z tyłu do połowy długości. Główne szwy na maszynie, wykańczanie ręczne. Dekolt jest obszyty koronką, z przodu jest jeszcze jedna warstwa tkaniny -też obszyta koronką i sutaszem, pomarszczona tak by przy samym dekolcie lekko odstawała. 
Wykrój stanika z gazety -ciekawe jakiej, kto zgadnie ? Brawooooo !!! Der Bazar- tym razem rok 1866- ten na dole, na środku.

Z tym, że ja wykorzystałam tylko wykrój ogólny stanika, wzór podaje jeszcze wykroje tych zygzaków wokół dekoltu .

Do kompletu i dla ochrony przed zimnem powstało jeszcze  Fichu.




Wykonane ono zostało z aksamitu, podbite fioletową bawełną - taką jak na suknię i ozdobione czarną koronką i sznurkiem sutaszem. 
Wykrój wiadomo skąd :-)



Te dwie panny na środku- jedna pokazuje przód a jedna tył. Z tym, że ja się trzymałam się wykroju powiedzmy, że luźno bo nie wiedziałam czy starczy mi aksamitu- znalezionego zresztą na muzealnym strychu. 
A poniżej suknia na właścicielce:






2 komentarze:

  1. śliczna suknia, zdaję sobie sprawę z ogromu pracy. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń